150 g rodzynek
50g kandyzowanej skórki pomarańczowej
50g kandyzowanej skórki cytrynowej
100g posiekanych migdałów (Jeśli nie znajdziecie gotowych migdałów posiekanych, to najlepiej kupić w słupkach i je posiekać.)
70ml rumu
1 laska wanilii (wyciągnięte nasiona)
starta skórka z jednej pomarańczy
120ml wody
Ciasto:
500 g mąki
40 g świeżych drożdży
200 g cukru
125 ml mleka
250 g Quark to nic innego jak serek homogenizowany
2 jajka
Szczypta soli
Dodatkowo:
100- 200g masła
cukier puder
2 łyżeczki cukru waniliowego
Dzień wcześniej wymieszać w misce wszystkie składniki na mieszankę bakaliową. Przykryć folią lub talerzem. Pozostawić na noc.
Na drugi dzień
Do mąki dodać mleko z drożdżami, jajka, twaróg i rozpuszczone masło.
Zagnieść jednorodne, dość lepkie ciasto. Tak powinno być. Więcej mąki
nie dosypywać. Ciasto wyrabiać na średnich obrotach miksera planetarnego
przez 2-3 minuty lub 7-8 minut ręcznie. Miskę z ciastem przykryć
pokrywką lub folią spożywczą i odstawić na 40 minut na bok w celu
fermentacji. Do ciasta dodać mieszanke bakaliowa i ponownie zagnieść
ciasto.
Na posypanym mąką blacie uformować z ciasta owal (ok. 30x 20cm). Wzdłuż, przez środek zrobić głębokie wgłębienie.
Jedną połowę ciasta spłaszczyć.
Spłaszczoną połowę ciasta zarzucić na drugą. (Dobrze założyć, żeby podczas pieczenia ciasto nie straciło kształtu).
Ciasto jest lepkie, ale mąka na blasze pozwoli zawinąć ciasto tak, jak należy.
strucle przełożyć na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ciasto pozostawić na 10 minut.
Piec w nagrzanym piekarniku 10 minut w temperaturze 200°C.
Po 10 minutach zredukować temperaturę do 180°C i piec kolejne 40- 45
minut. Przed końcem pieczenia w razie potrzeby przykryć ciasta z góry
folią aluminiową.
100 g masła roztopić. Gorące strucle posmarować
masłem i posypać grubo cukrem pudrem wymieszanym z cukrem waniliowym.
Ciasto można jeść jak tylko ostygnie, ale zaleca się owinięcie strucli w
folię aluminiową i pozostawienie do następnego dnia. Następnego dnia
należy usunąć nadmiar cukru i ponownie posmarować ciasta cienko
roztopionym masłem i posypać cukrem pudrem. Ciasta przechowywać w
chłodnym miejscu tydzień, nawet dwa, owinięte szczelnie w folię
aluminiową. Najlepiej dodatkowo wsadzić je jeszcze do metalowej puszki,
żeby chronić przed wyschnięciem.
Uwaga: Należy dość ściśle
uformować strucle i dobrze założyć jedną połówkę ciasta na drugą,
ponieważ ciasto rozchodzi się na boki podczas pieczenia. Wyczytałam, że
można ciasto owinąć w pasek z folii aluminiowej zwinięty kilkakrotnie,
aby ciasto nie straciło za bardzo kształtu. Nie próbowałam jeszcze, ale
przy kolejnym razie wypróbuję
;).
Nie należy za długo wyrabiać ciasta, ani za długo pozostawiać do wyrośnięcia.